Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emigracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emigracja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 marca 2014

Żydowska muzyka z Buchary

Kilka lat temu na Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie wystąpił egzotyczny zespół pod nazwą The Alaev Family. To kapela, w której skład wchodzą przedstawiciele trzech pokoleń muzyków należących do bucharskich Żydów. Kiedyś grywali w Duszanbe, natomiast w 1991 roku wyemigrowali do Izraela, gdzie są dziś dość znani, poza tym podróżują z koncertami po całym świecie.



Bucharscy Żydzi to ci z Azji Centralnej, których językiem jest bucharski, inaczej zwany judeo-tadżyckim, zapisywany alfabetem hebrajskim, chociaż część z nich porzuciła go na rzecz rosyjskiego czy uzbeckiego. Dziś większość bucharskich Żydów mieszka w Izraelu, a całkiem spora, licząca około 4 tysięcy osób, jest też ich społeczność w Wiedniu, gdzie w latach 70. XX wieku osiedlili się bucharscy Żydzi zmierzający do Izraela, a w latach 90. - do USA. W stolicy Austrii stanowią dziś około 40% lokalnej społeczności żydowskiej. Akurat niedawno na ten temat ukazał się artykuł na Forum Żydów Polskich. Przyglądając się historii bucharskich Żydów warto też spojrzeć na zdigitalizowane zdjęcia z wystawy "Beyond the Pale: The History of Jews in Russia", która w połowie lat kilkanaście lat temu objeżdżała Rosję.

niedziela, 17 listopada 2013

Do Rosji po pracę


liceum rosyjskie w Duszanbe




liceum rosyjskie w Duszanbe
- panowie prezydenci na spacerze



Według oficjalnych statystyk Tadżykistan ma prawie 8 milionów mieszkańców, ale spora ich cześć pracuje za granicą. Przynajmniej ponad milion osób, przede wszystkim w Rosji. O ile w latach 90., po upadku ZSRR, z Tadżykistanu do Rosji wyjechała większość etnicznych Rosjan, dzisiaj tę sama drogę pokonują ci, którzy szukają pracy. Chyba każdy wśród swoich bliskich ma kogoś, która pracuje w Rosji. Wyjeżdżają przede wszystkim mężczyźni, z których część zakłada w Rosji nowe rodziny czy nawiązuje romanse, niekoniecznie wraca. Jedna z pierwszych kobiet, jakie poznałam w Tadżykistanie, to właśnie żona takiego faceta - wykształcona, ładna, sympatyczna, nagle została z dwójką dzieci, psem, kotem, rybkami w akwarium i pensją wynoszącą chyba niewiele więcej niż 150 dolarów. Kiedy dzwoniła do męża, okazało się, że telefon odbiera jakaś obca kobieta...
Starszym oczywiście emigrować łatwiej, bo   znajomość rosyjskiego wśród młodych jest coraz gorsza. W związku z fatalnym poziomem edukacji, wprowadzonymi kilka lat temu przepisami promującymi język tadżycki i znikomą liczbą Rosjan, którzy w Tadżykistanie pozostali. Ale jadą i tak, nawet po to, żeby narażać się na wyzysk, rasistowskie ataki, czy fatalne warunki życia. Podobno ponad połowa tadżyckich zarobków to pieniądze zza granicy.