Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bobodżan Gafurow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bobodżan Gafurow. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 marca 2016

Po warszawskim Festiwalu Azji Centralnej

Z fantastyczną organizatorką imprezy - Karoliną Krzywicką
Cudownie pełna sala :)
Całkiem niedawno, na świetnym Festiwalu Azji Centralnej w warszawskim Muzeum Azji i Pacyfiku, mówiłam o budowaniu tożsamości narodowej w Tadżykistanie. Temat moim zdaniem fascynujący - my na przykład mamy swojego ojca-Mieszka I, a nawet zjedzonego przez myszy Popiela - oczywiście obaj byli ponoć polskojęzyczni i na pewno mieli do powiedzenia co najmniej, że pobruszą, gdy żona poczywa. A kogo mają Tadżycy? Oczywiście swojego Ismaila Samanidę - historyczną postać wykreowaną na założyciela pierwszego państwa tadżyckiego w IX wieku. Ale historia jest o tyle ciekawa, że u progu powstania nowoczesnej koncepcji narodu tadżyckiego język nie był specjalnie ważnym elementem jednoczącym. Większość lokalnych mieszkańców była co najmniej dwujęzyczna, a w początkach XX wieku to raczej uzbecki, a nie tadżycki był językiem na przykład lokalnej prasy czy edukacji. Tadżycy ostatecznie swoje państwo w dzisiejszym kształcie dostali od Związku Radzieckiego , a kiedy ważyły się w tamtym czasie ich losy, całkiem spora część lokalnej inteligencji była mocno zafascynowana ideami panturkijskimi, a nie budowaniem własnego nacjonalizmu. A kiedy w końcu państwo powstało - najpierw jako autonomia w ramach Republiki Uzbekistanu, a w 1929 roku jako odrębna republika radziecka - prawie całą inteligencję wykończyły stalinowskie czystki. Nie bardzo było komu myśleć o narodowościowych ideach.
Z czasem pojawili się narodowi "ojcowie" - przede wszystkim ojciec języka, czyli wspominany już przeze mnie Sadriddin Ajni, oraz ojciec tadżyckiej historii, czyli Bobodżon Gafurow - obaj związani ze Związkiem Radzieckim i wypełniający jego plan na tworzenie narodów w obrębie radzieckiego imperium. Obu można poczytać po polsku, chociaż szczególnie ciekawy z punktu widzenia procesów narodowotwórczych jest Gafurow - jego najsłynniejsze dzieło, "Tadżycy", nie zostało przetłumaczone na język polski, ale w latach 70. ukazały się serii Ceram "Dzieje i kultura ludów Azji Centralnej". Wystarczy spojrzeć na spis treści, by przekonać się, że w Gafurowa wizji historii Tadżycy przez wieki byli kluczową nacją regionu.
Tyle pokrótce o władzach radzieckich. Jak tadżyckie władze starają się rozwijać koncepcję narodu dzisiaj - o tym na pewno niebawem. A wszyscy, którzy nie byli na Festiwalu, powinni żałować - bardzo ciekawe prelekcje, zdjęcia, rękodzieło i książki do kupienia. Bardzo intensywne dwa dni - mam nadzieję, że w przyszłym roku powtórka :)
Za zdjęcia dziękuję Ani Drozdzie.

środa, 17 czerwca 2015

Piłka nożna po tadżycku

Natknęłam się bardzo niedawno na takie zjawisko internetowe, jak redaktorbobini.bloog.pl i na razie wciąż nie mogę wyjść z podziwu, że ktoś nas-Polaków tak szczegółowo informuje o tadżyckiej piłce nożnej! Mnie się zdawało, że interesuję się rzeczami stosunkowo niszowymi, ale są fascynaci czegoś milion razy bardziej niszowego, jak facet, który założył blog o piłce nożnej w Azji Centralnej i na bieżąco, bardzo dokładnie, wszystko w tej materii śledzi.
Piłka nożna nie interesowała mnie nigdy i nie wiem nawet do końca, o co w niej chodzi, ale nie w tym rzecz - ogromną przyjemność sprawiło mi zapoznanie się z emblematami i nazwami tadżyckich klubów sportowych. Jest oczywiście Rudaki - żyjący na przełomie IX i X wieku poeta, piszący po persku, urodzony w tadżyckim Pandżakencie, a związany z dworem w Bucharze (dzisiejszy Uzbekistan). Jest i Bobodżan Gafurow - ojciec tadżyckiej historii, urodzony na początku XX wieku badacz, o którym słyszał każdy Tadżyk, a i niektórzy Polacy, za sprawą tłumaczenia na język polski grubaśnego tomu Dzieje i kultura ludów Azji Centralnej, które ukazało się pod koniec lat 70. zeszłego wieku.
Zaczęłam grzebać w internecie i wygrzebałam to:


Shirt badge/Association crest

Piękny Ismail Samanida - kolejny z tadżyckich "ojców", o którym zresztą już pisałam. Dumna narodowa drużyna tadżycka jest znana jako todż, czyli korona - od tego słowa niektórzy wywodzą w ogóle nazwę mieszkańców Tadżykistanu.
Piękną koronę, taką jak w godle naorodowym, mamy w godle drużyny Istiklol, czyli niepodległość:


IstiqlolDushanbe logo.gif